Próby i konkursy pracy psów myśliwskich – cykl dorocznych imprez organizowanych przez Polski Związek Łowiecki, których celem jest sprawdzanie i podnoszenie jakości użytkowej psów myśliwskich. Ocenie podlegają nie tylko cechy wrodzone psa, ale również umiejętności nabyte podczas szkolenia. Konkurs dzikarzy i tropowców.
Metoda B.A.T. 2.0 (Trening Regulacji Zachowań, z ang. Behavioural Adjustment Training) autorstwa amerykańskiej behawiorystki Grishy Stewart powstała, jak to zazwyczaj bywa, przy poszukiwaniu najlepszego podejścia szkoleniowego w pracy z własnym lękliwym i (nad)reaktywnym psem o imieniu Peanut. Właściciele psów (nad)reaktywnych na konkretne bodźce od szkoleniowców dostają
Pracodawca, który nie potwierdza na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę przed dopuszczeniem go do pracy podlega karze grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł. Czytaj także: Wynagrodzenie za pracę – wypłata . Justyna Bilicz (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjne Służb Zatrudnienia) Źródło: Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r
Mogą żyć w domach z innymi zwierzętami pod warunkiem, że będą miały analogiczne doń rozmiary. English Toy Terriery mogą mieszkać w domach z małymi dziećmi. Psy i rasy litera E to zaledwie siedem ras psów! Entlebucher. to rasa psów zaklasyfikowana do sekcji szwajcarskich psów pasterskich. Nie podlega próbom pracy.
Bulterier - opis, wychowanie, opinie, zdjęcia, porady. Bulterier czy innymi słowy terrier typu bull to rozpoznawalna rasa psów, która zdobyła popularność na całym świecie. Niestety rasa cały czas wzbudza również skrajne opinie i jest niekiedy uważana za niebezpieczną. Dlatego poniżej omówimy prawdziwy charakter bulterrierów
Jak już wiesz, czarne podniebienie u psa, nie powinno kojarzyć się z niczym złym czy nieszczęśliwym. Mity powtarzane w kółko przez nieświadomych tematu miłośników psów, są nieprawdziwe, dlatego ciemne podniebienie u psa nie oznacza, że jest lub będzie on agresywny. Analogicznie różowe podniebienie nie musi świadczyć o tym
Jeśli pies nie miał kontaktu z innymi psami, ludźmi lub nieznanymi przedmiotami, jest bardziej prawdopodobne, że w obliczu nowych sytuacji rozwinie się u niego strach i niepewność. Ważne jest, aby socjalizować psa od najmłodszych lat, aby poczuł się bezpieczniej i pewniej w swoim otoczeniu.
Pirenejski pies górski jest rasą francuską, gdzie nazywa się go Chien de Montagne des Pyrénées. Zgodnie ze wzorcem FCI-Standard (data publikacji 13.03.2001 r.), psy te klasyfikuje się do grupy 2. Pinczery, sznaucery, molosy i szwajcarskie psy do bydła, oraz sekcji 2.2. Molosy typu górskiego, nr wzorca 137. Rasa ta nie podlega próbom
Zalety. nadaje się do mieszkania. nie wymaga dużej aktywności fizycznej. tolerancyjny wobec innych psów. przyjacielski. Papillon ma wiele zalet. Jest wesoły, przyjacielski i energiczny. Zwykle toleruje inne psy i dobrze dogaduje się z dziećmi. Nadaje się do mieszkania.
Wówczas, wyjście z pupilem na 5 min. nie będzie dobrym pomysłem. Pies potrzebuje eksplorować otoczenie, węszyć, poznawać nowe zapachy, zbierać informacje, jak również zostawiać swoje
8HGbqz. Historia i pochodzenie pointera – rasa myśliwska o długim pochodzeniuCharakter pointera- wiele zalet jednego psaWygląd pointera – elegancja i szlachetnośćWychowanie i szkolenie psów rasy pointer – bystry i chętny do naukiZdrowie pointera- cieszący się dobrym zdrowiem pies myśliwskiCzym karmić pointera – gotowe karmy czy dieta BARF?Pielęgnacja pointera – nieskomplikowana ale regularnaAkcesoria – co zakupić przed pojawieniem się pointera w domu?Hodowla – gdzie znajdę wymarzonego Pointera?Czy Pointer to pies dla mnie? Historia i pochodzenie pointera – rasa myśliwska o długim pochodzeniu Pointer jest uznawany za jedną z najstarszych ras myśliwskich, jednak co do jego pochodzenia do dzisiaj istnieje wiele kontrowersji. Psy te wyhodowano w Anglii, ale według jednej z teorii jego przodkowie najprawdopodobniej pochodzą z Hiszpanii. Inne teorie mówią, że pochodzi on z Włoch, Francji, czy Portugalii. Pierwotnym ich zadaniem było odnajdywanie i wskazywanie ptactwa czy zajęcy, na co wskazuje sama nazwa z ang. to point – wskazywać. Oczekiwano od nich zlokalizowania zwierzęcia, a gdy już poczuły właściwy trop przyjmował charakterystyczną pozę, która potocznie nazywa się stójka. Pies zastygał w bezruchu z podniesioną łapą do góry i tkwił w niej dopóki myśliwy nie da mu znać, aby przystąpił do wypłoszenia zwierzęcia z pól czy traw. W tym momencie najczęściej kończyło się odpowiedzialne zadanie Pointera, a złapaniem czy dogonieniem zwierzyny zajmował się inny towarzyszący myśliwemu pies. Przez lata starano się poprawić cechy Pointera i chcąc uzyskać doskonałego psa do polowań, krzyżowano go z innymi psami myśliwskimi, po których mógł odziedziczyć niezwykłą zwinność, węch czy wytrzymałość. Tymi psami były między innymi Foxhound, Greyhound czy Seter. Pointery używano również jako aportery, a nawet jako psy pracujące w wodzie, co sprawia, że jest to bardzo wszechstronna rasa. W Od XVIII wieku popularność Pointerów stale rosła, a to za sprawą szerokiego wykorzystywania broni palnej do polowań. Psy te stały się stałymi bywalcami dworów szlacheckich. Pierwszy wzorzec opracowany został w 1937 roku. Niestety podczas II Wojny Światowej mocno zmniejszyła się populacja tej rasy, podobnie zresztą jak i innych ras. Jedynymi krajami, w których udało się przetrwać licznej populacji Pointerów były Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, gdzie psy te przetrwały trudne, wojenne lata. Powoli odbudowywano populację i ostatecznie wzorzec został zatwierdzony dopiero w 1970 roku. Rasa ta dzisiaj nie cieszy się już tak dużą popularnością, jednak posiada liczne grono swoich miłośników – w Wielkiej Brytanii do dzisiaj używany jest jako pies myśliwski. W Polsce najpopularniejsze były w XIX wieku. Według podziału na rasy opracowanego przez Międzynarodową Organizację Kynologiczną (FCI) Pointer został przypisany do grupy VII – Wyżły, sekcji 2 – wyżły brytyjskie. Pointery podlegają próbom pracy. Charakter pointera- wiele zalet jednego psa Pointer to pies energiczny, posiadającym wielki temperament. W domu umie zachowywać się spokojnie, o ile tylko jego potrzeby zostaną zaspokojone. Nie wolno zapomnieć, że ta rasa to przede wszystkim psy myśliwskie. Nie można traktować go jedynie jako psa towarzyszącego rodzinie, ponieważ potrzebuje on dużej dawki aktywności, podczas której będzie mógł się wykazać. Zdecydowanie nie jest to pies, który zadowoli się jedynie rzucaną mu piłeczką. Jedną z ważniejszych i bardzo cenionych cech charakteru Pointera jest niepohamowana ambicja i chęć podejmowania nowych wyzwań. W sferze uczuciowej Pointer również jest wyjątkowy. Bardzo mocno przywiązuje się do swojego właściciela. Do szczęścia potrzebuje bliskości swoich najbliższych, z którymi buduje silną więź. Z tego powodu nie powinno pozostawiać się go samotnie na długie godziny. Jeśli ma samotnie spędzić kilka godzin to kluczowym jest zapewnienie mu wcześniej dużej dawki ruchu. Pozwoli to rozładować jego energię i będzie mógł w spokoju oczekiwać powrotu najbliższych. Pointer wykazuje się ogromną cierpliwością i tolerancją w kontaktach z dziećmi. Oczywiście jak w przypadku innych psów, dzieci powinny być nauczone obchodzenia się z psem, ponieważ nie jest to zabawka. Najlepiej, jeśli ich wzajemne kontakty odbywać się będą pod kontrolą dorosłych. Nikogo nie powinno dziwić, że pies ten to doskonały łowca – a to z uwagi na drzemiący w nim silny instynkt łowiecki w połączeniu z doskonałym węchem. Nie jest to natomiast dobry pies stróżujący. Z radością przywita nie tylko znane mu osoby, ale z dużym prawdopodobieństwem również potencjalnych złodziei. Oczywiście nie jest to reguła – wobec obcych zdarza mu się czasem zachować ostrożność i nieufność. Pointer nie należy do psów szczekliwych, dlatego też jeśli nasz czworonóg głośno alarmuje to powinniśmy się tym zainteresować i sprawdzić, co zaniepokoiło naszego pupila. Psy tej rasy nie są też skłonne do zniszczeń pod warunkiem, że zapewni się im wystarczającą aktywność fizyczną i stymulację umysłową. Jeśli tego nie dopilnujemy, to istnieje niebezpieczeństwo, że Pointer rozładuje swoją energię na znajdujących się w jego otoczeniu przedmiotach. Z innymi psami nasz pupil będzie mógł stworzyć braterską więź pod warunkiem, że od małego będzie do nich przyzwyczajany. Z kotami niestety bywa różnie. Jeśli Pointer będzie się wśród nich wychowywał to nie będzie miał większych problemów żeby je zaakceptować. W przypadku obcych kotów rzecz może się mieć zgoła inaczej. Warto zawsze mieć na uwadze, że to jest pies myśliwski. Chociaż jego instynkt głównie odnosi się do ptactwa, to należy zachować czujność jeśli chodzi o napotkane, obce koty. Pointer to pies energiczny, posiadającym wielki temperament. W domu umie zachowywać się spokojnie, o ile tylko jego potrzeby zostaną zaspokojone. Nie wolno zapomnieć, że ta rasa to przede wszystkim psy myśliwskie. Wygląd pointera – elegancja i szlachetność Pointer jest psem dużym o bardzo eleganckiej sylwetce. W kłębie pies osiąga 63-69 cm, a suki 61-66 cm wysokości. Psy ważą średnio od 25 do 43 kg, natomiast suki od 20 do 29 kilogramów. Sylwetka Pointera jest harmonijnie zbudowana. Budowa ciała jest silna, lecz niezwykle smukła jak na tak dużego psa. Jedną z cech, która cechuje te psy to ich długie nogi, które służą niejako jako jego narzędzie ich pracy. Głowa osadzona jest na długiej szyi, z wyraźnie zaznaczonym stopem i dumnie noszona w górze. Oczy Pointera są duże i pełne łagodnego spojrzenia. Kolor oczu jest orzechowy lub brązowy – w zależności od umaszczenia. Uszy są wysoko osadzone, trójkątne, wiszące i przylegające do głowy. Nos jest ciemny, jednak dopuszczalny jest nieco jaśniejszy u osobników o umaszczeniu cytrynowo – białym. Grzbiet pointera jest silny z szeroką klatką piersiową. Kończyny mocne i dobrze umięśnione. Ogon jest średniej długości, noszony prosto z grzbietem lub pod nim. Jest prosty i zwęża się ku końcowi. Pointer ma krótką sierść, idealnie gładką i twardą. Umaszczenie może być dwukolorowe, jednokolorowe, jak i trójkolorowe. Najczęściej mają one umaszczenie łaciate cytrynowo – białe, pomarańczowo-białe, wątrobiano-białe lub czarno-białe. Wszystkie kolory mogą występować w cętki, jak i jako pojedyncza barwa – biała lub w różnych odcieniach brązowego. Pointer porusza się w sposób pewny siebie, płynny, a zarazem z dalekim wykrokiem z mocno zaznaczonym ruchem tylnych łap. Wychowanie i szkolenie psów rasy pointer – bystry i chętny do nauki Pointer ceniony jest nie tylko za swoje walory i cechy myśliwskie, ale również za to, że rasa ta jest niezwykle inteligenta. Bardzo chętnie współpracuje, szybko się uczy i rozumie, czego od niego się oczekuje. Mówi się, że Pointer to najbardziej posłuszna rasa ze wszystkich psów myśliwskich. Bardzo źle znosi jakąkolwiek agresję i przemoc, dlatego wychowanie i szkolenie bezwzględnie powinno opierać się na pozytywnych bodźcach. Ten niezwykły pies wszelką doznaną krzywdę i niesprawiedliwe traktowanie zapamięta na bardzo długo. Potrafi się wówczas zamknąć w sobie, co w rezultacie może doprowadzić do odmowy jakiejkolwiek współpracy. Pointer potrzebuje jasno określonych zasad i zadań do wykonania. W innym wypadku zorganizuje sobie czas sam, co nie zawsze może spodobać się właścicielom, tym bardziej, że są to psy bardzo kreatywne. Można rzec, że rodzą się wypełnione olbrzymimi pokładami energii, dlatego ich wychowanie powinno zacząć się od pierwszych dni w domu. W okresie szczenięcym bardzo rozrabia i uspokaja się nieco kiedy osiąga dorosłość. Ważnym, kluczowym wręcz aspektem w szkoleniu każdego psa jest wcześnie wprowadzana socjalizacja. Podobnie jest w przypadku Pointera. Pupil od małego powinien być oswajany z innymi psami, ludźmi czy miejskim zgiełkiem. Psy tej rasy lubią samowolne wycieczki, dlatego kluczowym elementem jest dobrze ogrodzony teren wokół domu, a na spacerach czujność i ostrożność. Pointer potrzebuje dużej ilości ruchu i różnych aktywności. Jeśli pies nie jest wykorzystywany w myślistwie można zapewnić mu alternatywne formy ruchu, które z pewnością przypadną mu do gustu. Miasto nie jest jego najlepszym miejscem do życia – prawdziwą miłością jest las i otwarta przestrzeń, na której będą mogły dać upust energii. Nawet jeśli pies nie pracuje zawodowo, dobrze jest ćwiczyć z nim tak zwaną “’stójkę”. Raz, dwa razy w tygodniu potrzebuje prawdziwej, długiej aktywności, przy której się wybiega. Doskonałym rozwiązaniem jest zapisanie psa do psiego przedszkola, gdzie od małego będzie poznawać poszczególne komendy, zachowania, a także będzie miał kontakt z innymi czworonogami. Drugą opcją jest trenowanie psa pod okiem doświadczonego trenera, który ma wiedzę na temat pracy z psami myśliwskimi. Zdrowie pointera- cieszący się dobrym zdrowiem pies myśliwski Pointery na ogół są psami zdrowymi, jednak ze względu na ich wielkość może wystąpić dysplazja stawów biodrowych. U czworonogów tych mogą pojawić się schorzenia serca, czy choroby nerek. Inną dość niespotykaną chorobą, która może spotkać psy tej rasy jest dysplazja mieszkowa czarnych włosów czy po prostu dysplazja mieszkowa. Są też narażone na alergie czy choroby oczu jak postępujący zanik siatkówki (PRA) czy wywinięcie się powieki (etropium). Osobniki z przeważającą ilością koloru białego w umaszczeniu są narażone na głuchotę. Na szczęście istnieje badanie słuchu, tak zwaną metodą BAER, która może całkowicie wykluczyć głuchotę lub określić jej stopień. Pointer jest psem odpornym na warunki atmosferyczne. Mimo tego, że jego sierść jest krótka to bardzo dobrze radzi sobie podczas mroźniejszych dni. Rasę tę cechuje wrodzona wytrzymałość, która sprawia, że mogą pracować nawet podczas upałów. Jednak należy zawsze mieć przy sobie wodę pitną dla psa i miejsce, w którym będzie mógł się schronić przed przegrzaniem i odpocząć. Nie mniej jednak, warto unikać nadmiernej aktywności w ciągu upalnych dni i w samo południe. Zadbany Pointer dożywa średnio około 13 lat, co na dużego psa jest świetnym wynikiem. Czym karmić pointera – gotowe karmy czy dieta BARF? Ze względu na swoje rozmiary i dużą aktywność fizyczną Pointer potrzebuje karmy dopasowanej indywidualnie pod niego i dobrej jakości. Dobierając karmę należy brać pod uwagę wiek, wagę, aktywność fizyczną i ewentualne schorzenia psa. Pointer nie należy do ras wybrednych, dlatego jego żywienie nie jest skomplikowane. Jest to pies bardzo energiczny dlatego posiada on wysokie zapotrzebowanie kaloryczne. Oczywiście jeśli pies nie pracuje to należy ograniczyć ilość pożywienia tak, aby nie doprowadzić do tycia, a w rezultacie do groźnej dla niego nadwagi. Co do sposobu jego żywienia nie ma jasno określonej najlepszej metody. Można podawać mu zarówno gotowe karmy suche, czy mokre, jak i dietę opartą na samodzielnym gotowaniu. Ważne, aby karmy pochodziły od sprawdzonych producentów i cechowały się wysoką zawartością mięsa w składzie. Zawsze trzeba zwracać uwagę na skład karmy. Jest to o tyle ważne, że karma nie powinna zawierać w sobie zbędnych zapychaczy i konserwantów, a jedynie wartościowe elementy dla prawidłowego rozwoju naszego psiego przyjaciela. Posiłki gotowane w domu powinny być wzbogacane o odpowiednie suplementy i witaminy. Warto rozważyć wizytę u psiego dietetyka, który pomoże nam ułożyć odpowiednio zbilansowany jadłospis dla naszego pupila. Oczywiście możemy też zasięgnąć rady u weterynarza. Trzeba pamiętać, że względu na swoją wielkość, rasa ta jest narażona na skręt żołądka. Mniejsze, ale częściej podawane posiłki pomogą nam tego problemu uniknąć. Po posiłku pies powinien zapewniony mieć odpoczynek – minimum godzinę. Koło miski z jedzeniem powinna zawsze stać miska ze świeżą wodą pitną, aby Pointer mógł zaspokoić swoje pragnienie. Woda powinna być wymieniana minimum raz dziennie. Dieta jest kluczowym elementem, który ma kolosalne znaczenie zarówno dla dobrego samopoczucia psa, jak i jego zdrowia Pielęgnacja pointera – nieskomplikowana ale regularna Codzienna pielęgnacja Pointera nie jest skomplikowana, a to dzięki jego krótkiej sierści. Pies ten niewielkie ilości sierści gubi przez cały czas, jednak najbardziej intensywnie linieje na jesień i zimę. Krótki i twardy włos chętnie wbija się w tapicerkę, z której niechętnie wychodzi, dlatego w pielęgnacji ważna jest systematyczność. Dzięki regularnym zabiegom pielęgnacyjnym uzyskamy piękny i lśniący włos u naszego psa. Do regularnego wyczesywania martwego włosa sprawdzi się gumowa lub silikonowa szczotka. Do usuwania zabrudzeń i nabłyszczania sierści doskonała będzie twarda szczotka z naturalnego włosia z dzika. Przydatne będą również wilgotne chusteczki pielęgnacyjne. Po spacerze lub pracy w polu czy lesie należy dokładnie sprawdzić sierść psa szukając nieproszonych gości. Pointer na ogół jest psem czystym, dlatego wystarczy go wykąpać raz na jakiś czas. Do kąpieli używamy szamponów przeznaczonych dla ras krótkowłosych lub takich, które zaspokoją aktualne potrzeby włosa psa – nawilżające, odświeżające czy podkreślające kolor. Co ciekawe Pointer nie wydziela charakterystycznego “psiego zapachu”, co pomaga mu w pracy podczas polowań. Niektóre Pointery mają skłonność do alergii, a w takim przypadku sprawdzą się szampony hipoalergiczne. Poza sierścią koniecznie dbać trzeba o oczy, uszy i pazury. Zwisające uszy narażone są na infekcje dlatego wskazana jest częsta ich kontrola. Jeśli pies nie ściera pazurów samodzielnie należy je regularnie, delikatnie przycinać. U ras dużych nie występuje tak rażący problem odkładania się kamienia nazębnego, jednak nie oznacza to, że on w zupełności nie powstaje. Ważna jest profilaktyka i dbanie o higienę jamy ustnej psa. Pomogą nam w tym dostępne na rynku pasty do zębów dla psów, żele, a także środki dodawane do jedzenia czy wody. Systematyczna pielęgnacja nie tylko przyczyni się do pięknego wyglądu naszego psiaka, ale również umocni więź z pupilem. Duża ilość czworonogów nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych, dlatego w celu uniknięcia dyskomfortu psa należy przyzwyczajać do nich od małego. Pointer jest psem stosunkowo dużym, dlatego swobodne jego wykąpanie w domowych warunkach może nieraz okazać się problematyczne. Nie jest to powód do zmartwień, ponieważ z pomocą przychodzą nam salony pielęgnacji zwierząt, gdzie groomerzy posiadają odpowiedni sprzęt, dopasowany do wielkości różnych czworonogów. Akcesoria – co zakupić przed pojawieniem się pointera w domu? Wyczekując pojawienia się naszego czworonożnego przyjaciela w domu nie można zapomnieć o zakupie niezbędnych dla niego akcesoriów. Wyprawka musi obejmować wszystkie niezbędne elementy. Podstawowym elementem są miski na jedzenie i wodę. Dobrze wybrać te wysokiej jakości i odpowiedniej wielkości. Dobrym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w takie, które są stelażu, dzięki czemu duże psy nie muszą się nisko schylać a stelaż można regulować w miarę wzrostu psa. Kolejnym ważnym elementem jest legowisko, na którym pupil będzie mógł odpocząć po przechadzce i zabawach. Posłanie powinno być przede wszystkim dla psa, dlatego musi być dobrane do jego wielkości, aby mógł na nim swobodnie wypoczywać. Ważną kwestią jest miejsce, w którym będzie ustawione legowisko. Pointer to pies rodzinny, dlatego nawet podczas odpoczynku będzie spokojniejszy mając przy sobie swoich najbliższych. Przy wyprowadzaniu psa dobrze sprawdzą się dobrze dopasowane szelki typu guard lub obroża i długa smycz, która zapewnia psu komfort podczas poruszania się. Przy skłonności do samowolnych wędrówek, zwłaszcza w chwili, gdy złapią trop ptaka przyda się adresówka z danymi właściciela. Koniecznie też trzeba psa zaczipować. Pointer to pies żywiołowy, a same spacery mogą nie wystarczyć, aby zaspokoić jego potrzeby. Zabawki wszelkiego rodzaju sprawdzą się doskonale jako dodatek codziennej aktywności. Piłeczki, sznurki, czy pluszaki będą dobrym pomysłem, o ile nie posiadają małych elementów, które mogą zostać ewentualnie połknięte. Warto zadbać też o rozwój umysłowy naszego pupila – tu przydatne będą zabawki interaktywne i logiczne. Do systematycznej, codziennej pielęgnacji należy zaopatrzyć się w niezbędne do tego akcesoria i kosmetyki oraz preparaty. A w celu zapewnienia bezpieczeństwa podczas podróży samochodem powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiedni transporter lub klatkę kennelową dopasowaną do wielkości naszego podopiecznego. Hodowla – gdzie znajdę wymarzonego Pointera? Posiadanie psa wiąże się dużą odpowiedzialnością. Nie jest to decyzja, która powinna zostać podjęta pochopnie, ponieważ to z jakiej hodowli będzie nasz szczeniak jest kluczowe dla jego zdrowia i pierwszej socjalizacji. Przeglądając ogłoszenia wystawiane przez hodowców szczególną uwagę zwróć na zamieszczane informacje i zdjęcia. Ważnym elementem jest to, czy hodowla jest zrzeszona w ZKwP (Związku Kynologicznym w Polsce), która bezpośrednio podlega pod najważniejszy organ jakim jest Międzynarodowa Organizacja Kynologiczna (FCI). Hodowle w niej zrzeszone przechodzą staranne i rutynowe kontrole, dzięki czemu mamy pewność co do warunków w nich panujących. Nie ma jakiejkolwiek możliwości, aby rodzice szczeniaków byli ze sobą spokrewnieni, a także wymagane są szczegółowe badania pod kątem występowania poszczególnych chorób typowych dla danej rasy. Często w Internecie można natknąć się na bardzo atrakcyjne cenowo ogłoszenia. Bądź bardzo ostrożny – takie oferty często pochodzą od pseudo hodowli, którym zależy tylko na szybkim zysku na szczeniakach. W takim przypadku nie ma pewności co do czystości ich genów, ani warunków w jakich są trzymane i hodowane. Pointer nie jest rasą bardzo popularną w naszym kraju, a co za tym idzie liczba hodowli jest proporcjonalnie mniejsza. Wiele osób decyduje się na zakup z zagranicznych hodowli, ponieważ tam jest znacznie większy wybór. Cena jest zależna od pochodzenia psa, wieku, płci, umaszczenia i samej renomy hodowli a także tego, czy jest to hodowla krajowa, czy zagraniczna. Ceny zaczynają się od około 3500 zł ale osobniki sprowadzane z zagranicznych, renomowanych hodowli mogą kosztować nawet kilka tysięcy euro. Zawsze przed dokonaniem zakupu udaj się do wybranej przez siebie hodowli, aby na własne oczy przekonać się o panujących tam warunkach, jak i zapoznać się ze swoim przyszłym członkiem rodziny. Nie wahaj się zapytać o nurtujące Cię pytania, ale nie zapomnij również poprosić o przedstawienie Ci dokumentacji wraz z wykonanymi niezbędnymi badaniami. Czy Pointer to pies dla mnie? Pointer potrzebuje właściciela, który tak jak on kocha ruch i prowadzi aktywny tryb życia. Z uwagi na swoje przeznaczenie odnajdzie się oczywiście przy boku myśliwego – będzie wówczas w swoim żywiole. Rzecz jasna nie trzeba być myśliwym, aby posiadać Pointera – pomimo tego, że jest to pies myśliwski nadaje się też oczywiście jako towarzysz życia osób nie polujących. Warto jednak pamiętać, że Pointer to pies, który nie odnajdzie się w miejskim zgiełku. Do pełni szczęścia potrzebuje otwartej przestrzeni – łąk, pól i lasów. Biorąc pod uwagę jak bardzo żywiołowe i energiczne są to psy, osoby starsze i mało aktywne nie powinny raczej rozpatrywać tej rasy. Właścicielem Pointera powinna zostać osoba aktywna, lubiąca ruch i będąca w stanie zapewnić psu wystarczającą porcję aktywności. Ponadto powinna być zrównoważona i obdarzyć psa uczuciem równym temu, którym pies obdarzy ją. Pointer odnajdzie się w także w rodzinie posiadającej dzieci. Jeśli docenisz nadzwyczajność i szlachetność tego wspaniałego psa, obdarzysz go uczuciem a także dasz upust jego energii to stworzysz z nim fantastyczną więź na długie lata.
Spis treści:1. Znajdź podłoże psiej niechęci do jedzenia2. Nudne życie drapieżnika3. Co zrobić, gdy pies nie chce jeść?4. Podsumowanie Wielokrotnie w swojej pracy spotykam psy, które nie chcą jeść. Odwracają głowę od miski, odmawiają jedzenia z ręki… A czasem zdarzają się czworonogi, które chcą jeść z ręki, ale za żadne skarby z miski. Znajdź podłoże psiej niechęci do jedzenia Pierwsze pytanie, które zadaję opiekunom, to: czy problem konsultowali z lekarzem weterynarii. Pamiętajmy, że brak apetytu u psa, apatia czy osowiałość to bardzo częste objawy wielu chorób, więc wizyta u lekarza weterynarii jest konieczna. Jeżeli psi doktor wykluczył problemy medyczne, to mamy zielone światło do pracy i można szukać przyczyn o podłożu behawioralnym. W poniższym artykule wymienię kilka najczęstszych powodów. Nie muszą się one wzajemnie wykluczać, bardzo często jest tak, że mamy do czynienia z kilkoma wymienionymi przyczynami niejedzenia jednocześnie. Nudne życie drapieżnika Do dziś pamiętam, gdy jako dziecko oglądałem film przyrodniczy, w którym dwa lwy polowały na antylopę. Goniły ją, ale gdy ta się zatrzymała, bo ugrzęzła w błocie, lwy również stanęły i nie miały ochoty jej zabić. Dlaczego? Nie były głodne? Otóż nie. Lwy musiały najpierw dopełnić pewnego naturalnego rytuału: musiały dogonić uciekające zwierzę, dopiero potem je zabić i zjeść. Nie chodzi mi o to, aby jeden do jednego porównywać zachowanie opisanych lwów z psami. Ale drapieżnik ma potrzebę zdobywania jedzenia – wykonania pewnego ciągu czynności, aby je zdobyć. Pies domowy znacznie się zmienił w porównaniu z dziko żyjącymi drapieżnikami, szczególnie w sferze społecznej, ale dalej drzemie w nim instynkt łowiecki i „natura zdobywcy”. Wróćmy zatem do naszego ludzko-psiego świata. Jak pisałem, w pracy behawiorysty bardzo często spotykam się z różnymi zaburzeniami związanymi z jedzeniem tudzież niechęcią do jedzenia. Pamiętam przypadek psa, który trafił do mnie z powodu dziwnych zachowań przy jedzeniu. Miał stały dostęp do pokarmu w misce, ale nie chciał jeść. Gdy odwiedziłem opiekunów, pies radośnie mnie przywitał, zauważyłem, że w kuchni jest postawiona miska wypełniona jedzeniem. Gdy usiałem, psiak pobiegł do miski, przyniósł jeden kawałek swojej suchej karmy, rzucił mi pod nogi i machając ogonkiem, patrzył na mnie. Odruchowo kopnąłem przysmak, ten poleciał na metr do przodu, a psiak pobiegł za nim i go zjadł. Opiekunowie mówili, że tylko w ten sposób da się go karmić. Zastanówmy się, co może być przyczyną takich zachowań? Tak jak pisałem powyżej – psy jako drapieżniki mają potrzebę wykonania pewnej sekwencji działań, aby zdobyć jedzenie. Podawana pełna miska dla opisanego psa była nudna, więc wymyślił sobie „grę”, która pomogła aktywować jego popęd łowiecki. Pewnie wielu z Was zastanawia się, czy to oznacza, że trzeba rzucać psu smakołyki lub pozwolić mu polować. Nie, ale musimy pamiętać, że do wywołania u psów ochoty na jedzenie często konieczna jest pobudzająca emocjonalnie aktywność. Wiele psiaków, które mają stały dostęp do miski, chętnie je po spacerze. Często do tego czworonogi rozrzucają karmę dokoła i później ją wyszukują. Jest to kolejne potwierdzenie tego, że potrzebują najpierw pewnego rodzaju pobudzenia, aby miały ochotę zjeść. Jeżeli pies ma stały dostęp do jedzenia, do tego jego spacery są nudne i bardzo przewidywalne, a opiekunowie się z nim nie bawią, może pojawić się obniżenie nastroju i pies może wpaść w stan podobny do depresji lub być ciągle poddenerwowany, jednocześnie sfrustrowany i pobudzony. W takich przypadkach należy spojrzeć na problem wielopłaszczyznowo – należy uatrakcyjnić spacery (jak to zrobić, doradzałem np. w tym tekście), zwiększyć ilość zabaw z opiekunem oraz zmienić sposób karmienia na wymagający od pupila większej aktywności. Co ciekawe, psy, które mają stały dostęp do miski z jedzeniem, często podczas spaceru szukają jedzenia porozrzucanego po trawnikach. Dlaczego tak się dzieje? Są głodne? Nie, one w ten sposób mogą zaspokajać właśnie potrzebę zdobywania pożywienia. Dla tych psów ekscytujące staje się wytropienie, wyszukanie jedzenia w pobliskim parku lub na trawniku pod blokiem. Jedzenie z miski jest najzwyczajniej nudne. Co zrobić, gdy pies nie chce jeść? Wymienię kilka zasad, o których warto pamiętać, gdy pracujemy z wybrednym psiakiem lub chcemy sprawić, by jedzenie motywowało pupila (np. aby wykorzystać jedzenie w treningu): Zlikwiduj stały dostęp do jedzenia. Podawaj pokarm 2-3 razy dziennie. Zabieraj miskę z jedzeniem, gdy pies nie zje zawartości. Pozwól psu spokojnie zjeść to, na co ma ochotę, a resztę zabierz. Podaj miskę ponownie w kolejnej porze karmienia. Pozwól psu zdobywać. Wykonuj z pupilem ćwiczenia z wykorzystaniem nagród. Część karmy możesz wykorzystać do treningu. W ten sposób pies skojarzy, że jedzenie może być ciekawe i można je zdobywać. Karm psa po ćwiczeniach. Jak pisałem wyżej, psy potrzebują pewnego pobudzenia przed jedzeniem. Rzadko jest tak, że spokojne, zaspane idą do miski i zjadają całą zawartość. Możesz zatem karmić psa po spacerze, treningu lub ćwiczeniach. Pamiętaj tylko, aby nie robić tego od razu po intensywnym wysiłku! Wtedy odczekaj chwilę, zanim podasz pupilowi jedzenie – pomoże to uniknąć skrętu żołądka. A jeżeli nie chcesz karmić psa po spacerze, poproś go o wykonanie kilku ulubionych ćwiczeń lub sztuczek i dopiero wtedy wydaj pokarm. Stosuj zabawki interaktywne. Bardzo dobrym pomysłem na wprowadzenie aktywnych form wydawania jedzenia jest wykorzystanie prostych zabawek interaktywnych, które urozmaicą karmienie. Podsumowanie I na koniec – nie namawiam Was, abyście karmili w opisany przeze mnie sposób wszystkie psy. Na pewno nie będę do tego zachęcał osób, których zwierzaki są łakomczuchami – chętnie jedzą, nie mają problemu ze spożywaniem posiłku z miski, a do tego entuzjastycznie reagują na nagrody podczas szkolenia. O ile waga psa jest prawidłowa, nie widzę problemu w innych sposobach podawania pokarmu, o których mówiła i pisała Wioletta w swojej bardzo ciekawej publikacji o zasadach prawidłowego karmienia psów. Ale gdy widzę u zwierzaka wybredność czy objawy obniżonego nastroju związane z brakiem zaspokojenia potrzeb (zazwyczaj tych łowieckich), bardzo szybko wcielam w życie opisane zasady. Jednak nie można spodziewać się natychmiastowego efektu po wprowadzeniu tych zmian – przy konsekwentnym ich przestrzeganiu rezultaty powinny być widoczne po kilku tygodniach.
Gdy zabraliśmy mu polowanie, pies pytał nas: co mam teraz robić, żeby ci pomóc? – tłumaczy Aneta Graboś z Fundacji Dogiq. Czworonogi Ika, Guliwer i Drachma żyją właśnie po to, aby pomagać ludziom. Psy niosą pomoc chorym, ratują ludzi uwięzionych pod gruzami i lawinami, tropią przestępców, opiekują się stadem, są artystami cyrkowymi. Pracują także, gdy siedzą w budach i szczekają na widok nieproszonych gości. Wtedy są stróżami naszych domów. Pies w pracy jest szczęśliwy i spełniony. Gdy Ewelina otwiera rano oczy i siada na łóżku, Guliwer jest już gotowy do pracy. – Podaj do mnie – dziewczyna wskazuje na wózek inwalidzki. Potem Guli otwiera drzwi łazienki i towarzyszy swojej pani w czasie porannej toalety. Podaje ręcznik i otwiera szafki. Potrafi też podać telefon, wyrzucić śmieci, włączyć światło, podnieść pięciogroszówkę z podłogi. Pociągnie wózek, gdy jego pani nie może wjechać pod górkę albo zahamuje go siłą, gdy trzeba. Ewelina jest na Śląsku jedną z trzech osób niepełnosprawnych ruchowo, korzystających z pomocy psa asystującego. – Praca jest dla psa sytuacją naturalną, bo przecież po to dał się udomowić, aby służyć człowiekowi. Gdy zabraliśmy mu polowanie, pytał nas: co mam teraz robić, żeby ci pomóc? – tłumaczy Aneta Graboś, prezes fundacji Dogiq. Nie bez powodu organizację promuje hasło psiej inteligencji. Jak jest wysoka, naprawdę przekonujemy się dopiero wtedy, gdy widzimy psa w pracy. Działająca w Katowicach od sześciu lat fundacja wyszkoliła w Polsce pierwszego psa asystującego osobie poruszającej się na wózku. To właśnie ona przekazała Guliwera Ewelinie Balcar-Zalewskiej. Otwórz drzwi, Guli – Nie wolno go głaskać – zaznacza Ewelina, gdy rzucamy się z pieszczotami do psa siedzącego po lewej stronie jej wózka inwalidzkiego. Ten biszkoptowy golden retriever patrzy na nas łagodnym i ludzkim spojrzeniem. Nie możemy go pogłaskać, bo Guli jest w pracy. Informuje o tym czerwono-czarna uprząż z napisem „pies asystujący”. – On wie, że teraz ja jestem dla niego najważniejsza i skupia na mnie całą swoją uwagę. Gdy Guli jest w pracy, tylko ja go głaszczę i jest to wtedy dla niego forma nagrody – wyjaśnia Ewelina. Wjeżdżamy windą na drugie piętro Ośrodka dla Osób Niepełnosprawnych w Mikołowie-Borowej Wsi. Guli mógłby nawet nacisnąć na guzik, ale przyciski są tu tak twarde, że psa zabolałby nos. Gdy zbliżamy się do mieszkania, Ewelina każe Guliwerowi otworzyć drzwi. – Dobry piesek, bardzo dobry piesek – mówi do niego zawsze spokojnym, ciepłym głosem i często sięga po smaczną karmę. Ewelina jest pedagogiem i informatykiem. Choruje na dziecięce porażenie mózgowe. O czworonogu marzyła od dawna. Razem z mężem Zbigniewem, także niepełnosprawnym, zaplanowała w końcu, że kupi psa rasy... syberian husky. Na szczęście wcześniej Zbyszek dowiedział się o fundacji Anety Graboś, która uświadomiła im, że tak energiczny pies nie nadaje się na towarzysza bardzo spokojnej Eweliny. Gdy do pokoju Zalewskich zawitał Guliwer, strach zupełnie opuścił nawet Zbyszka, który zawsze bał się psów. Na receptę cztery łapy – Tworzymy jedną całość – tak Ewelina mówi o sobie i o Gulim. Pies towarzyszy jej cały dzień. Jest z nią na drodze, wchodzi z nią do kościoła, do restauracji, do urzędu, do kina, do sklepu. – Niestety, w większości publicznych obiektów istnieje zakaz wprowadzania psów. Trzeba przecierać szlaki, umieć bronić swoich racji i walczyć o swoje. Chyba się już tego nauczyłam – przyznaje z uśmiechem Ewelina. O ile przywykliśmy do widoku osoby niewidomej idącej ulicą z psem przewodnikiem, o tyle pies towarzyszący osobie niepełnosprawnej na wózku inwalidzkim budzi zaciekawienie. Ludzie litują się i mówią: „Nie dość, że na wózku, to jeszcze niewidoma!” Polskie prawo nie zna pojęcia psa asystującego. Pod tym względem znacznie odbiegamy od standardów europejskich. – W krajach Europy Zachodniej pies jest wypisywany pacjentom na receptę, i to nie tylko niepełnosprawnym, ale na przykład chorym na depresję – opowiada Aneta Graboś. Złowić „rodzynki” Na zachodzie Europy niepełnosprawni ruchowo otrzymują dofinansowanie na utrzymanie psa. W Polsce muszą sami szukać sponsorów. Teraz fundacja szuka partnera do projektu polegającego na wyszkoleniu pierwszego w Polsce psa dla osoby niesłyszącej. Zwraca on uwagę na wybrane dźwięki życia codziennego, np. dźwięk budzika czy telefonu. Wyszkolenie psa asystującego kosztuje około 16 tys. zł. Szczenięta przekazują fundacji nieodpłatnie współpracujący z nią hodowcy. Na 60 psów tylko trzy mają predyspozycje do pracy z człowiekiem niepełnosprawnym. Szczeniaki przechodzą testy psychologiczne, są np. odwracane na plecy i głaskane. Psiak nie może być spięty i nie może się wyrywać. 2,5-miesięczne pieski poznają świat w tzw. rodzinie zastępczej. Gdy mają 10 miesięcy, zaczynają trwające pół roku szkolenie. Psy przekazywane są niepełnosprawnym nieodpłatnie. Rodzinna firma „W czwartek 15 marca 2007 roku Pajka wykazała zainteresowanie jednym z pasażerów przylatujących na katowickie lotnisko z Londynu. Psi nos nie zawiódł. Kontrolowany dobrowolnie wydał woreczek z zawartością 0,740 grama marihuany” – to fragment raportu z działań Izby Celnej w Katowicach. Pajka, Sonia, Nero, Drachma, Atos i Koks to broń śląskich celników. Ci pierwsi to już kadra profesorska, ten ostatni ma zaledwie dziewięć miesięcy i jeszcze niedawno plątały mu się łapy. Mimo tego dzielnie chodził ze swoim panem codziennie do pracy. Teraz jeszcze ciągle się szkoli, by być w przyszłości postrachem przemytników narkotyków. A do tej pracy ma talent, niewątpliwie po ciotce Birmie, dziś już emerytce, matce Drachmy, Atosa i Pajki. – Mamy więc tu taką rodzinną firmę! – śmieje się Elżbieta Gowin, rzeczniczka katowickiej Izby Celnej. W śląskiej służbie celnej większość labradorów specjalizuje się w wykrywaniu środków odurzających. Tylko Drachma wykrywa papierosy. Była w Polsce jednym z pierwszych psów szkolonych pod tym kątem. Dziś pracuje ich w naszym kraju około 40. Mimo specjalizacji tytoniowej Drachma zadebiutowała w pracy wykrywając w pociągu... 260 żółwi stepowych! Ten nos się nie myli – Te psy widzą nosem. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby się pomyliły – mówi Adam, przewodnik Drachmy. Łagodne labradory budzą sympatię podróżnych, którzy nawet nie wiedzą, że w czasie gdy zachwycają się pieskiem, ten dyskretnie ich przeszukuje. – Kierowcy potrafią schować papierosy w najbardziej niedostępnych miejscach samochodów albo nawet w jedzeniu. Kiedy widzą, że pies zaznaczył dane miejsce, zwykle się poddają i sami zaczynają rozkręcać auto, żeby wyjąć ukryty tam nielegalny towar. Niestety, pies nie potrafi odróżnić papierosów z polską akcyzą od tych, którym tej akcyzy brakuje! – opowiada Adam i demonstruje, jak pracuje Drachma, na przykładzie własnego samochodu. – Zostań – wydaje komendę, a Drachma przysiada w odległości kilku metrów od auta. Opiekun obchodzi samochód, zaznaczając w ten sposób obiekt, który pies ma przeszukać. Wcześniej w bagażniku ukrył aport nasączony zapachem tytoniu. – Szukaj, Drachma! – woła i pies rzuca się do pracy. Po kilku sekundach labrador już drapie bagażnik. Psy w służbie celnej ciągle muszą utrwalać swoje umiejętności. Raz w roku przechodzą tzw. zewnętrzną atestację, a raz w miesiącu oceniane są w swojej firmie. W pracy na korytarzach nie spotykają psich kolegów, bo na pewno rwałyby się do zabawy. Na „spotkania towarzyskie” mają czas po pracy. Odpoczynek na spacerze Czarna Ika to pies Anety Graboś, czekoladowa Bajka należy do Anny Ulczyńskiej, współpracowniczki Anety. Ika jest psem modelowym, profesorem dla szkolących się dopiero czworonogów. Od razu widać, że te dwie labradorki mają inny niż Guliwer temperament. Są łagodne, ale i ruchliwe. Potrafią nawet zaszczekać, a Guli miał z tym duże problemy! Bajka i Ika są wykorzystywane do kynoterapii. – Jest to forma wspomagająca rehabilitację osób niepełnosprawnych intelektualnie i ruchowo, ale nie tylko – tłumaczy Ania. Dziś labradorki pracują z dziećmi w katowickim Domu Dziecka „Zakątek”. – Fenomen tego psa polega na tym, że gdyby dzieciaki bawiły się razem, mogłoby dochodzić między nimi do konfliktów. A dzięki Bajce i Ice potrafią ze sobą współpracować – opowiada Anna. Ten sielski obrazek z dziecięcego placu zabaw to dla psów ciężka praca. – Proszę zauważyć, że one są cały czas skupione i skoncentrowane na ruchach mojej ręki – zaznacza Aneta. Pracujący pies, jak każdy pracownik, potrzebuje odpoczynku. Po dwugodzinnej sesji z niepełnosprawnymi potrafi spać sześć godzin. – Najlepszym odpoczynkiem dla psa jest długi spacer, bez smyczy, bez komend, najlepiej w towarzystwie innego psiaka – mówią trenerki. Kiki był leniuszkiem Gdy Belusia wyskakiwała na arenę, ubrana w spódniczkę, z obrożą z brylancików i szyfonową kokardą, widzowie szaleli z zachwytu. A gdy jeszcze zaczynała tańczyć w rytm piosenki „Cała sala śpiewa z nami”, oklaskom nie było końca. To nie jest wcale historia wyjęta z kreskówki, ale najprawdziwszy obraz pracy psa w cyrku. – Belusia była najzdolniejsza! – wspomina z zachwytem Małgorzata Gryndzia z Katowic Bogucic, która przez ponad 20 lat uczyła psy cyrkowego fachu. Tresurą zajęła się, gdy zdała sobie sprawę z tego, że nie dla niej już akrobacje pod kopułą. Kupiła 30 białych szczeniaków. Na arenę cyrkową z pudlami wyszła pierwsza w Polsce. Dwa lata pracowała, aby nauczyć je trików: skakania przez skakankę, odbijania piłeczek, a nawet śpiewania i mówienia. Słowo „mama” umiała wymówić Tosca. Śpiewała oczywiście utalentowana Belusia. – Wystarczy, że coś zanuciłam i podniosłam palec do góry, by ona tak pięknie zawyła! – wspomina pani Małgorzata. Belusia woziła też w wózku swojego kawalera imieniem Kiki. Gdy ludzie śmiali się na jej widok, przystawała, obrzucała wszystkich pełnym wyższości spojrzeniem i jechała dalej. – Kiki był leniuszkiem, chciał tylko mieć narzeczone! A na arenie szukał miejsca, żeby przysnąć – opowiada „szefowa” pudelków. Zwykle jednak jej czworonożni podopieczni rwali się do pracy. Kiedy pani Małgosia pakowała do walizek kostiumy, co było znakiem, że wychodzą do cyrku, pudle skakały z radości. Na scenie jeden przez drugiego chciał popisywać się swoimi umiejętnościami. A po pracy na cyrkowe gwiazdy czekał zasłużony odpoczynek na miękkich materacach w cyrkowym wagonie z firankami w oknach. I to ma być psi żywot? Katarzyna Wolnik - Dziennik Zachodni
Hokkaido to japoński szpic, który swoją nazwę zawdzięcza dokładnemu miejscu pochodzenia – wyspie Hokkaido. To tak zwane psy pierwotne, czyli jedne z najstarszych ras na świecie. Dzięki hermetycznemu środowisku ich wygląd na przestrzeni tysięcy lat nie uległ większym zmianom, dlatego też dzisiaj uznawane są także za pomnik przyrody Japonii. Dowiedz się więcej o tej niezwykłej rasie! Szpic japoński – historia hokkaido Niewiele jest ras psów, których historia jest tak dobrze udokumentowana, aczkolwiek wciąż skrywa wiele tajemnic. Hokkaido – pies tej rasy znalazł się na wyspie o tej samej nazwie około 1100 roku wraz z emigrantami z wyspy Honsiu. Wcześniej, około 3000 lat temu, razem z Ajnami podróżowały one po terenach dzisiejszej Azji i stopniowo przystosowywały się do życia na wyspach. Były to przede wszystkim psy myśliwskie, których zadaniem było polowanie między innymi na niedźwiedzie. Hokkaido są bardzo odpornymi psami, co wynika z warunków, w jakich się rozwijały. Niestraszna jest im długa i śnieżna zima, jak i wyjątkowa zmienność aury, charakterystyczna dla wysp. Niespodziewane ofiary wojny. Hokkaido – pies na wyginięciu Działania wojenne z okresu II wojny światowej miały ogromny wpływ na populację zwierząt, w tym na psy hokkaido. W połowie XX wieku rasa ta była na skraju wyginięcia, ponieważ jej przedstawiciele nie tylko pełniły rolę psów stróżujących i myśliwskich, ale również stanowiły pokarm dla ludzi. W 1937 roku nadano psom hokkaido tytuł pomnika przyrody, dzięki któremu pomimo zaledwie kilku psów mieszkających na wyspie, udało się odtworzyć rasę. Hokkaido – pies, który nazywany jest także japońskim szpicem, obecnie nie jest już psem myśliwskim, ale nadal podlega próbom pracy. Jak wygląda Hokkaido – pies z wysp? Hokkaido – pies pochodzący z Japonii, to średniej wielkości szpic o bardzo proporcjonalnym i mocnym kośćcu, czasami mylony z shiba inu. Jest niezwykle muskularny, ma małe i szeroko rozstawione oczy, trójkątne uszy oraz wysoko osadzony, gruby i zawinięty do góry ogon. W kłębie hokkaido osiąga 50 centymetrów i waży do 25 kilogramów, choć samice są nieco lżejsze. Włos okrywowy u japońskiego szpica jest prosty, sztywny i twardy, umaszczenie w charakterystycznym kolorze sezamowym, białym, pręgowanym, czerwonym lub czarnym z podpaleniami. Jak przystało na psa przystosowanego do trudnych warunków, ma również bardzo gęsty, ale jednocześnie niezwykle miękki podszerstek. Hokkaido – pies japoński. Jaki jest? Choć pochodzące z Japonii psy kojarzą się ze słodkimi misiami, są to niestety psy dość trudne w ułożeniu. Nie zaleca się rasy hokkaido na pierwszego pupila. To przede wszystkim bardzo inteligentne psy, które wymagają ciągłego szkolenia, nauki wykonywania poleceń i bardzo dużej aktywności, jak przystało na psy, które polowały na dziką zwierzynę. Hokkaido – pies nie nadaje się na czworonoga do bloku – to rasa, która odnajdzie się tylko i wyłącznie w domu z ogrodem, po którym będzie mógł spokojnie biegać i rozładowywać nadmiar energii. Idealny właściciel to myśliwy, który będzie umieć zadbać o jego naturalne instynkty, lub sportowiec, który zabierze psa ze sobą na trening. Wyjątkowa inteligencja szpica japońskiego hokkaido Hokkaido jest psem niezwykle inteligentnym. Już jako szczenię potrzebuje odpowiedniej motywacji! Niezwykle ważne jest wykorzystywanie w jego wychowaniu mat węchowych, jak i skorzystanie z profesjonalnych porad trenera psów, bowiem hokkaido pomimo treningu nie wykonuje wszystkich poleceń! Co to dokładnie oznacza? Japoński szpic jest niezwykle inteligentny i ocenia sens wydanego polecenia. Jeśli uzna, że jest ono bezzasadne, po prostu odmówi jego wykonania. Choć hokkaido to pies lojalny, nie sprawdzi się jako psi towarzysz dla dzieci. Nie zrobi im krzywdy i na pewno stanie w ich obronie, gdy zajdzie taka potrzeba, ale szybko znudzi się wspólnymi zabawami. Jak dbać o psy rasy hokkaido? Japoński szpic hokkaido nie jest trudny w pielęgnacji. Jak przystało na starą rasę, która w drodze ewolucji dostosowała się do trudnych warunków pogodowych, nie ma też specjalnych wymagań. W okresie linienia, czyli wiosną i jesienią, należy go czesać kilka razy w tygodniu. Można zatem śmiało powiedzieć, że hokkaido to pies idealny dla osób, które nie mają czasu na codzienną pielęgnację. Dużo istotniejsza jest dieta – jak przystało na wyspiarskiego psa, hokkaido uwielbia ryby i właśnie ich nie powinno zabraknąć w jego menu. Kaloryczność posiłków powinna być dostosowana do jego aktywności, dlatego warto skonsultować ją z psim dietetykiem. Hokkaido to wyjątkowo piękne psy. Rasa ta była hodowana głównie do celów myśliwskich, a mimo to jest niezwykle lojalna w stosunku do swoich właścicieli. Jak przystało na psa pochodzącego z Japonii, jest to niezwykle trudny w ułożeniu czworonóg, który wymaga nie tylko odpowiedniej wiedzy, ale również czasu i cierpliwości właściciela. Świetnie porozumie się z innymi psami, jeśli jest do tego odpowiednio przystosowany. Mimo że nie jest agresywny w stosunku do dzieci, nie jest najlepszym towarzyszem dla najmłodszych członków rodziny – najlepiej będzie się czuć pod opieką sportowca lub myśliwego, którzy będą w stanie zapewnić mu odpowiednie szkolenie i bodźce.
co to znaczy że pies nie podlega próbom pracy